piątek, 19 grudnia 2014

Cyprus moim okiem .

Obiecany post o moim pobycie na Cyprze !

A więc,zacznę od początku :)
Mój wyjazd w to miejsce był spowodowany prywatnymi celami i nie tylko.
Wylatując właśnie tam byłam nastawiona na plażę,morze,jak szybko się zorientowałam,błędnie!
Czemu? To miejsce prócz pięknego kurortu posiada w sobie także historię,której konsekwencje po dziś dzień odczuwają nie tylko mieszkańcy,ale  i turyści.
Nie ukrywając,wychodząc z samolotu pierwsze co poczułam to wilgotne powietrze zmieszane z ciężkim aromatem ciepła,które pozostawiało wrażenie upału minionego dnia.
Ciągłe gorąco,czyli temperatury powyżej 40 stopni,bez kropli deszczu,czasami z lekkim wiaterkiem dawały się we znaki,zwłaszcza po południu,kiedy słońce było w największym punkcie.
Jedynym rajem o takiej porze była morska bryza,dlatego tłumy turystów przesiadywało na plaży pod parasolami.
Hitem tamtego gorącego miejsca było wszystko co z jest zimne,z lodem,więc w grę wchodziły koktajle,mrożone kawy,herbaty,napoje i oczywiście woda.
Jedzenie-Cypr jak i zarówno Grecja mogę się poszczycić świeżymi owocami morza,oliwkami,winem,owocami cytrusowymi,których nie sposób było nie spróbować :)
Jednakże mnie osobiście urzekły sałatki z owocami morza,które o takich upałach stawały się istnym rajem dla podniebienia !
Popularnym mięsem jest baranina,która w kuchni cypryjskiej jest dosyć często wykorzystywana.
Podsumowując tamtejszą kuchnię,stwierdzam,że jest ona ostra,tłusta i daleko jej do polskiej kuchni !
Chociaż moim skromnym zdaniem kuchnia orientalna taka właśnie powinna być. :)
Powracając do kultury,dodam,iż spotykając tam zarówno naród grecki jak i cypryjski można spotkać się z wielką otwartością już na sam początek pobytu.
Byłabym nie poważna pisząc,że występuje tam tylko naród Cypryjski czy Grecki.To państwo nawiedza mnóstwo Rosjan,Arabów,Rumunów,Bułgarów i w małej części również Polaków.
I pewnie każdy z Was na sam koniec tego wpisu zastanawia się :
' No,ale jak wygląda życie na takiej wyspie? '
Nie od dziś wiadomo,że panuje kryzys,a tam również da się go odczuć,wydaje mi się,że jeszcze bardziej niż u nas.Moim widokiem,którego nie dało się opisać,były slamsy.
Do tej pory wydawało mi się,że nic mnie nie zaskoczy,ale widząc jedną z  dzielnic,zwątpiłam .....
A moim przodującym pytaniem było : 'Co trzeba w życiu robić,aby doprowadzić siebie i swoją rodzinę do takiej sytuacji?' ,a kolejnym,które rodziło mi się za każdym razem to ' Jak można tak żyć?'
Ciągle wydawało mi się,że pojęcie biedy już nie jest mi obce,ze względu na mój kierunek jaki studiuje czy udział w przeróżnych akcjach charytatywnych,jednak szybko zdałam sobie sprawę jak bardzo się myliłam.
Więc z czego mieszkańcy tamtych rejonów się utrzymują?
Bardzo prosta odpowiedź-turystyka.To państwo w pełni wykorzystuje swoje atuty,co zachęca do odwiedzenia tak pięknego miejsca:)
Ile my- tutaj,jako zwyczajni,prości ludzie mamy,czego inni ludzie mieć nie mogą.
Kolejnym zdziwieniem z mojej strony było kursowanie autobusów tamtejszej komunikacji.
Jeśli chodzi o bezpośredni dostęp na lotnisko czy odwrotnie,z tym nie było najmniejszego problemu,ale cała reszta .... daleko im do Polskiej komunikacji miejskiej :)
I dobiegając do końca mojego wpisu !
Z góry zaznaczając na wielką niekompletność,gdyż nie da się tak krótko opisać wszystkich  cudności tego miejsca :)
Pozostawiam Was i każdego z osobna w klimacie wybranych zdjęć i pragnę zachęcić wszystkich,którzy lubią podróże,upały,ciepłe morze,grecką kuchnię do odwiedzenia tak pięknego miejsca jakim jest Cypr.


A oto kilka wybranych  zdjęć :)




































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz